
Stadion Śląski po zakończeniu modernizacji wchodził w nową rolę — obiektu lekkoatletycznego najwyższych międzynarodowych standardów. Jako stały współpracownik dostałem zlecenie stworzenia materiału, który tę zmianę zakomunikuje: poważnie, z klasą i w sposób wyróżniający się na tle standardowych folderów korporacyjnych.
Folder miał jednocześnie pełnić funkcję informacyjną i budować prestiż — a to rzadko idzie w parze ze standardową broszurą. Forma musiała być na tyle niebanalna, żeby sam materiał stawał się częścią doświadczenia marki, zanim odbiorca zdążył przeczytać choćby jedno zdanie.
Sygnet Stadionu Śląskiego to owalna bieżnia — forma zamknięta, precyzyjna, z własną geometrią. Zamiast klasycznej broszury zaprojektowałem folder, którego wykrojnik bezpośrednio nawiązuje do tego kształtu. Każda strona publikacji stała się częścią tego samego języka wizualnego co logo — materiał nie tylko opowiadał o stadionie, ale sam wyglądał jak jego przedłużenie. Od pierwszego kontaktu, zanim odbiorca zdążył przeczytać cokolwiek.
Forma wykrojnika powstawała wspólnie z klientem — to był jeden z tych projektów, gdzie decyzja o niestandardowym podejściu wymagała czasu i wzajemnego zaufania. Gdy kierunek został ustalony, przejąłem pełną odpowiedzialność za wygląd środka: układ, typografię, hierarchię informacji, spójność z identyfikacją Stadionu Śląskiego. Teksty i materiały merytoryczne przygotowywał dział komunikacji i marketingu — moja rola to było przełożenie tego wsadu na język wizualny, który będzie działał w niestandardowym wykrojniku.
Powstał folder wizerunkowy, który skutecznie pozycjonował Stadion Śląski jako obiekt klasy światowej — nowoczesną arenę lekkoatletyczną gotową na imprezy mistrzowskie. Materiał łączył funkcję informacyjną z budowaniem prestiżowego wizerunku marki.